Co święta oprócz sprawdzonych patentów na śledzie zawsze przygotowuję jakąś nową wersję. Zazwyczaj robię ich nie dużo aby przetestować czy moi panowie to kupią. I co roku okazuje się, że te sprawdzone patenty odchodzą na bok, a hitem staje się ta nowość. W tym roku na Wigilii pojawi się lekko pikantny śledź z chilli, pomarańczą i rozmarynem, może skusicie się i Wy na taką wersję świątecznego śledzika?

Aromatyczne śledzie z pomarańczą, chili i rozmarynem

500 gram solonych filetów śledziowych
Około 2 szklanek mleka
1 pomarańcza
1 cebula
1 gałązka rozmarynu
1-2 chili
1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu
2 liście laurowe
25 ml octu
1 szklanka wody
2-4 łyżki cukru

Filety śledziowe przekładamy do salaterki, zalewamy je mlekiem i odstawiamy na minimum 6 godzin – najlepiej na całą noc. Śledzie płuczemy pod bieżącą woda i odsączamy na ręczniku papierowym. Kroimy na niezbyt duże kawałki.
Pomarańczę szorujemy i obieramy jak najcieniej skórkę, tak aby nie miała ona białego albedo. Do rondelka wlewamy wodę, ocet i sok wyciśnięty z pomarańczy wsypujemy cukier – jego ilość zależy od słodkości pomarańczy moja była kwaśna i do zalewy dałam 3,5 łyżki cukru. Zalewę zagotowujemy i odstawiamy do wystygnięcia.
Cebulę i papryczkę chilli kroimy w plasterki. Obraną skórkę z pomarańczy kroimy w cieniutkie paseczki.
W słoiku układamy najpierw warstwę śledzi potem pokrojoną cebulę, dodajemy trochę skórki, pomarańczowej, igiełki rozmarynu, kilka ziaren pieprzu i plasterki chilli i powtarzamy czynność do skończenia składników – ostatnią warstwę powinny tworzyć przyprawy. Śledzie zalewamy ostudzoną zalewą i odstawiamy na minimum 12 godzin do lodówki, smacznego 🙂